Bonanza się kończy i narastają problemy

str-16-leszek-balcerowicz

Po tekście w „Gazecie Wyborczej” o Patrycji Koteckiej,

żonie ministra Zbigniewa Ziobry, premier Matusz Morawiecki

napisał na Twitterze, że nie wolno atakować rodziny polityka.

Co pan o tym sądzi:

Generał Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych:

Zgadzam się z tym, żeby rodziny polityka nie należy atakować, natomiast dziwię się, że mówi to człowiek, lider formacji, która zarówno w 2006 i 2007 roku, jak i od 2015 roku na swoje sztandary wpisała czystkę eliminującą [ze stanowisk i z pracy] urzędników szczebla administracji państwowej, samorządowej, żołnierzy, funkcjonariuszy, ale nie tylko. Dobrano się również do ich rodzin. Mam na myśli na przykład pana gen. Bielawnego, byłego wiceszefa Biura Ochrony Rządu, którego żonę zwolniono z pracy. Mamy także pana Pawła Wojtunika, byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którego żonę i córkę zwolniono z pracy. Jest wielu moich kolegów, oficerów Wojska Polskiego, którzy pracowali w Wojskowych Służbach Informacyjnych i kiedy zostali zmuszeni do odejścia w roku 2006 i 2007, zwalniano również z pracy ich żony, pracujące bardzo często poza wojskiem, na przykład nauczycielki. Jeżeli więc słyszę z ust człowieka, którego formacja dokonywała takich czynów, że pisanie o żonie ministra jest naganne, a ludzie, którzy to robią, są damskimi bokserami, to proponuję żeby jednak spojrzeć w lustro i sprawdzić, kto jest tym damskim bokserem, kto tego typu niecne metody stosuje. To jest tworzenie swego rodzaju struktur mafijnych.

Mafia działa bowiem w taki sposób, że buduje lojalność wobec ojca chrzestnego i całej struktury mafijnej w taki sposób, że wszyscy członkowie tej wielkiej rodziny mafijnej otrzymują dobrze płatne posady, ale nie tylko oni. Również ich rodziny i najbliżsi. Jeśli komukolwiek ze struktury mafijnej przyjdzie do głowy żeby nie przestrzegać zasad lojalności, to nie tylko on poniesie konsekwencje, ale również jego najbliżsi i rodzina. (…) Jeżeli ktoś stwarza zagrożenie dla całej tak zorganizowanej struktury, to będzie wyeliminowany i nie tylko rozmowy będą z nim prowadzić jego przełożeni, ale przede wszystkim jego rodzina, która powie: – Co ty robisz! Przecież nas zwolnią z pracy! To jest tworzenie struktur, które są absolutnie lojalne, absolutnie wierne i niezwykle niebezpieczne dla państwa. Bo państwo to nie jest jedna partia, państwem jesteśmy my wszyscy.

Generał Krzysztof Bondaryk, w latach 2008-2013 szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego:

– W państwie, w którym żyjemy dzisiaj, odbywa się pewien spektakl z użyciem aparatu państwowego – prokuratury, służb specjalnych, policji oraz innych instytucji państwa. Służy to oczywiście realizacji celów politycznych. Moim zdaniem niewiele ma to wspólnego z postępowaniem karnym czy ściganiem przestępczości. Raczej z wykorzystaniem możliwości, jakie poszczególne osoby i pewne klany polityczne posiadają, zdolności do działań, zdolności do przymusu i zdolności do narzucenia takiej narracji w mediach, by obywatele odebrali te działania w pożądanym kontekście dla tych, którzy kreują tę rzeczywistość. To jest klasyczny spektakl.

Wykorzystanie służb do celów politycznych zawsze zaistnieje, jeśli sprzęgnie się działania procesowe, operacyjne i medialne. Bez rozgłosu, bez informacji, bez przebitek w telewizjach pokazujących wyprowadzanych, zakajdankowanych (…) ludzi, którzy mogą stanowić zagrożenie dla kogoś, taki spektakl nie miałyby sensu. Teatr musi mieć publiczność. Czy to nie jest łamanie prawa? Wszystko zależy od oceny. Proponuję przyzwyczaić się do takiej myśli, że duża część prokuratury, służb specjalnych i policji wcale nie ma na celu zapewnienie praworządności tylko służy realizacji bardzo określonych interesów politycznych. Kosztem oczywiście jakości państwa, jakości życia i poczucia bezpieczeństwa Polaków.

Kontekst bezpieczeństwa państwa wiąże się z bezpieczeństwem publicznym. To jest tylko fragment tego, co państwo powinno zapewnić obywatelom, ale przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa skutkuje tym, że również organy sprawiedliwości, czyli sądy i ścigania, czyli prokuratura, działają sprawnie i w interesie obywateli, stoją na straży praworządności. Natomiast po zmianach prawnych w ostatnich kilku latach powstała moim zdaniem nadmiarowa rola prokuratury. Skrót RP można rozwinąć oczywiście jako Rzeczpospolita Polska, ale ostatnio trafniejsze byłoby rozwinięcie Republika Prokuratorów. Na czele stoi prokurator generalny, krajowy i cała rzesza jego pomagierów. W związku z powyższym ta grupa osób jest ponad prawem. Ona decyduje o tym, kto jest podejrzanym, a kto nie. Dziś to nie jest kwestia procesowa, dziś to jest kwestia uznaniowa. Ktoś jest podejrzany, więc postawimy mu zarzut, oskarżymy o wszystko. Jest to możliwe w państwie polskim obecnie rządzonym przez koalicje pisowską. (…) Mamy do czynienia z dużym konfliktem wewnątrz aparatu władzy, dużym sporem o sukcesję w przyszłych latach. Młodsi chcą rządzić, starsi muszą ustąpić, niektórzy używają do tej walki służb specjalnych, policji, prokuratury. W tej zorganizowanej anarchii prawnej, którą mamy dzięki legislacji sejmowe, wszystko jest możliwe.

Profesor Leszek Balcerowicz, ekonomista. 30 lat temu zapoczątkował reformę, która wprowadziła w Polsce gospodarkę rynkową. Od jego nazwiska nazwana została „Reformą Balcerowicza”:  

– To, co się dzieje, jest bezprecedensowe w historii III RP. Obecnie mamy do czynienia z cofaniem się na każdym ważnym froncie – w kierunku upadłego 30 lat temu ustroju lub modelu „putinowskiego”. No bo czym innym jest zagarnianie państwa, niszczenie niezależnego wymiaru sprawiedliwości, sądów, prokuratury, robienie marionetki z Trybunału Konstytucyjnego?

Nikomu wcześniej nie przyszło do głowy, żeby frontalnie atakować niezależność sądów i sędziów jako grupę. Tak zrobił Putin w Rosji. Prokuratorzy Ziobry ścigają ludzi bez uzasadnienia. (…) Jeżeli wymiar sprawiedliwości jest upolityczniony, to można w zasadzie oskarżyć każdego człowieka, gdy np. wejdzie w spór z PiS-owskim działaczem. Każda dyktatura przejmuje wymiar sprawiedliwości i przemienia go w rządy bezprawia. Nie da się na dłuższą metę pogodzić obecności Polski w Unii Europejskiej z brutalnym przejmowaniem wymiaru sprawiedliwości. Unia reaguje na to, co robi w Polsce PiS, bo gdyby tego nie robiła, godziłaby się na brutalne deptanie podstaw prawa europejskiego. A na to nie może się zgodzić. Na szczęście większość demokratyczna w UE jest przygniatająca. Obecnemu rządowi udało się nadwyrężyć reputację Polski jako kraju wielkiej Solidarności. Ta tradycja została dziś wdeptana w błoto. Wielu na Zachodzie postrzega nas jako kraj, który dopuścił do tego, że rządzą w nim brutalni populiści i antydemokraci.

[Jeśli chodzi o gospodarkę] to w tej kwestii PiS miał ogromny fart. Gdy doszedł do władzy w 2015 roku, gospodarka Unii Europejskiej znacznie przyspieszyła, podwoił się też napływ Ukraińców do pracy w Polsce. Głównie dzięki tym dwóm czynnikom nasza gospodarka też przyspieszyła. Ludziom mogło się wydawać, że PiS dobrze rządzi. Zwłaszcza że dzięki niezłej koniunkturze łatwiej było finansować masowe rozdawnictwo, jak chociażby 500+. Bonanza się jednak kończy i narastają problemy. (…) Polska nie zasługuje na ekipę, która jest kompetentna tylko w niszczeniu, rozdawaniu pieniędzy i stanowisk. Jak długo ludzie będą tolerować podłość w polityce, niszczenie państwa prawa, połączone z rosnącymi podatkami i cenami?

[Najbliższe wybory prezydenckie] mogą odwrócić układ sił politycznych. Andrzej Duda jest prezydentem PiS, który podpisywał najbardziej haniebne, niekonstytucyjne ustawy, łącznie z ostatnią, dotyczącą sędziów tzw. ustawą kagańcową. To jaskrawy dowód, że konstytucja i prawo europejskie nie mają dla niego znaczenia. Będzie starał się najprawdopodobniej bronić swojego postępowania, atakując Unię Europejską i operując prymitywnym, szowinistycznym nacjonalizmem. Zresztą jego język jest haniebny. Pamiętajmy chociażby, jak próbował szczuć górników na sędziów. Zadaniem demokratycznych ugrupowań i organizacji społeczeństwa obywatelskiego jest demaskować te gigantyczne kłamstwa i spowodować, żeby w naszym kraju – zamiast polexitu – przeprowadzony został niebawem Duda-exit. Jako wstęp do PiS-exitu.

PS Wypowiedzi generałów Krzysztofa Bondaryka i Marka Dukaczewskiego pochodzą z rozmowy z Elizą Michalik w portalu Onet.pl, wypowiedź Leszka Balcerowicza z wywiadu w Gazecie Wyborczej.

Opracował Marek Czerski