Emigracja…

byc-kobieta

OPOWIEŚCI LADY BUNII. Emigracja niejedno ma imię, niektórym kojarzy się dobrze innym gorzej. Dla jednych to wyjazd na chwilę celem podreperowania domowego budżetu, dla innych trauma z dzieciństwa skutkująca rozbiciem rodziny. Czy na chwilę, czy na dłużej, nie ważne, jedno jest pewne emigracja boli. Nie zrozumie tego nikt kto jej nie doświadczył, ja też nie…

Jak zostałam „Babą z Garem”

byc-kobieta

OPOWIEŚCI LADY BUNII. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych będąc u koleżanki na imprezie zakochałam się w soku z pietruszki. Nie mogłam pojąć co to za cudo i gdzie kupiła. Okazało się, że zrobiła sama. Ma nowego robota kuchennego, o którym słyszałam od Kariny, jakieś cudo za ogromne pieniądze, robot który gotuje. Śmiałam się z tego wynalazku…

Lekarskie perypetie

byc-kobieta

OPOWIEŚCI LADY BUNII. Moja przyjaciółka ze szkolnej ławki jest lekarzem, cenionym specjalistą w dużym ośrodku medycznym. Jej kariera czasami przypomina komedię i pracę hydraulika. Kto by pomyślał, patrząc na panią doktor w białym fartuchu, że gówien i smrodu naoglądała się w życiu więcej niż niejedna sprzątaczka. Kiedy na początku mojejego American Dream miewałam doła, zdegustowana…

Czy facet kocha?

byc-kobieta

OPOWIEŚCI LADY BUNII. Beata z piskiem opon zajechała pod moją bramę, wysiadając trzasnęła z impetem drzwiami. Znamy się lata i widziałam po niej, że coś się święci. Zadzwoniła nagle i zapytała: – Jesteś w domu? Będę za 15 minut. W takich sytuacjach zawsze jestem dla przyjaciół, kawa już była zaparzona, a ja gotowa zamienić się…

Przesrane życie i gówniany interes

byc-kobieta

OPOWIEŚCI LADY BUNII. Lata temu trafiłam do gabinetu gastrologa. – Co pani dolega? – zapytał lekarz, ja zawstydzona, mówię ściszonym głosem: – Panie doktorze, bo ja, bo ja… mam przesrane życie – czułam jak oblewam się rumieńcem. Doktor spojrzał na mnie zza okularów, był stary, łysy i nieprzyjemny, zmierzył mnie z góry na dół wzrokiem:…

Wyjazd integracyjny

byc-kobieta

OPOWIEŚCI LADY BUNII. W życie mojej rodziny był wpisany przez długie lata. Praca w koorporacji miała swoje plusy i minusy. Od czwartku szykowałam mężowi garderobę, garnitury do pralni, prasowanie koszul, dobieranie krawatów, bielizna, skarpety, buty. Latami dbałam o najdrobniejszy szczegół, bo przecież wygląd męża świadczy o żonie. Tak zostałam wychowana. Wszystko idealnie poukładane w walizce,…

Mój mąż się żeni !!!

byc-kobieta

OPOWIEŚCI LADY BUNII. Pierwsza od kilku miesięcy wolna sobota. Kręciłam się po kuchni już od siódmej rano. Spokojnie bez pośpiechu, piłam kawę, przy akompaniamencie radia RMF FM. Na kuchence już gotowała się moja ulubiona zupa jarzynowa, zapach rozchodził się po mieszkaniu. Zwyczajny, spokojny, leniwy poranek, taki jakie lubię. Jeszcze nie do końca wybudzona. Pootwierałam okna,…

Gotowe na wszystko

byc-kobieta

OPOWIEŚCI LADY BUNII. Siedząc na kanapie i oglądając serial typu ,,Gotowe na Wszystko”, to ta Ameryka wydaje się być rajem. Kto by nie chciał żyć lekko i przyjemnie, pięknie mieszkać i jeździć luksusowym samochodem. Mieć przystojnego ogrodnika… Młode czy stare jadą spełniać swoje marzenia. Na miejscu okazuje się, że te Ameryki to są chyba dwie,…

Tydzień z życia emigrantki…

byc-kobieta

OPOWIEŚCI LADY BUNII. Poniedziałek Szósta trzydzieści dzwoni budzik nieubłagalnie przypominając, że czas wstać. Za chwilę dołącza do niego telefon. Dzwięk budzików rozwala mi głowę.Ja chcę spać. Nie chcę poniedziałku! Wstaję, zaczynam budzić Juniora, nastawiam wodę na kawę. Junior ma daleko gdzieś moje: ,,Kuba wstawaj dochodzi siódma! Kuba na litość boską wstawaj za chwilę musisz wyjść!”….