Czy Kanada zamknie drzwi przed Rydzykiem?

str-18-rydzyk

Tadeusz Rydzyk to postać, uważana za kontrowersyjną. Jest twórcą i właścicielem katolickiego imperium medialnego w Polsce, które tworzą: „Radio Maryja”,” Telewizja Trwam” i gazeta „Nasz Dziennik”. Mało kto wzbudza w Polsce tak skrajne emocje jak on. Ci, którym obiecuje wstawiennictwo pana Boga i życie w niebiosach po egzystencji i śmierci na ziemskim padole, uważają go nieomal za półboga, inni za wyjątkowo perfidnego cwaniaka i naciągacza, który starym, schorowanym ludziom wyciąga z kieszeni ostatni grosz dla zaspokojenia swoich wygórowanych ambicji.

Tadeusz Rydzyk czuje się w Polsce absolutnie bezkarny. W swoim Radiu Maryja mówi co mu ślina na język przyniesie. Jego antagoniści twierdzą, że jest absolutnym zaprzeczeniem Kościoła (katolickiego oczywiście) otwartego, że wartości tego Kościoła są mu całkowicie obce, podobnie jak obce mu są idee humanizmu. Bliskie mu natomiast są, acz odchodzące wszędzie na świecie w niepamięć, feudalne idee „Kościoła panującego”, górującego nad wszystkim i wszystkimi, Kościoła jako jedynej wyroczni, pozostającego ponad prawem powszechnym, bo reprezentującym „prawo boskie”, o którym wierni zapominają jednak, że „boskość” tego prawa stworzył nie kto inny tylko ludzie w sutannach. Przeciwnicy nie kryją, że jest zakonnik Rydzyk homofobem, antysemitą, nawet rasistą. Rzeczywiście, mnóstwo jego wypowiedzi przeczy wielu podstawowym ideom chrześcijaństwa, przede wszystkim równości, miłości bliźniego, tolerancji.

We wrześniu Rydzyk objechał Kanadę od Toronto poprzez Winnipeg, Vancouver i Calgary. Często tam bywa, a kanadyjską Polonię traktuje jako obfite źródło pieniędzy na swoją działalność w Polsce. Podczas pobytu w Calgary na wykład Rydzyka o „dziele bożym” trzeba było zapłacić 30 dolarów. Po powrocie do Polski Rydzyk powiedział na antenie swojego Radia Maryja „przyjęto nas bardzo życzliwie”, co nie do końca było prawdą.

Przed wrześniową wizytą Rydzyka w Calgary wystąpił przeciwko niemu Thomas Lukaszuk. W prowincji Alberta jest postacią szeroko znaną. Lukaszuk urodził się w 1969 roku w Gdyni. W wieku 5 lat wyjechał z matką z Polski do Kanady, do której wcześniej uciekł jego ojciec. Szkołę średnią i studia Thomas ukończył w Edmonton i tam tez rozpoczął karierę polityczną. Był pierwszym Polakiem, który został członkiem kanadyjskich władz ustawodawczych. W latach 2012-2013 był jednym z wicepremierów rządu Alberty. Thomas Lukaszuk wielokrotnie był nagradzany za swoją pracę charytatywną, działalność na rzecz praw człowieka i polepszenie losu emigrantów. Uhonorowany został m.in. medalami od królowej Elżbiety. Od kilku lat znajduje się poza polityką, zajmuje się przede wszystkim doradztwem biznesowym, ale w wielu kanadyjskich mediach pojawia się jako ekspert i polityczny komentator. Działa również w polsko-kanadyjskim związku historycznym.

Lukaszuk uważa, że wiele wypowiedzi Rydzyka kwestionuje obowiązujące w demokratycznym świecie wartości ogólnoludzkie, stoi też w konflikcie z prawami człowieka, toteż przed wrześniową wizytą Rydzyka postanowił zapytać biskupa Calgary, czy zna życiorys Rydzyka i czy uważa za stosowne zapraszać taką postać do swojej diecezji. Biskup William McGrattan wziął oczywiście Rydzyka w obronę. Okrągłymi słówkami starał się przekonać Lukaszuka, że od czasu napomnienia Rydzyka przez papieża Benedykta XVI „wykazał on oznaki reform” i dodał, że jego gość „zapewnia opiekę duszpasterską polskim imigrantom i jest mocnym świadkiem chrześcijańskiego życia oraz pasjonatem jednoczenia społeczności imigrantów”. Biskup zapomniał dodać, że swoją pasję Rydzyk wycenia na 30 dolarów od jednego imigranta.

Słodkie słówka biskupa nie przekonały jednak Lukaszuka. Po wrześniowym pobycie Rydzyka w Kanadzie powiedział on w rozmowie z dziennikarzem stacji CBC Kanada, że poglądy Rydzyka są tak ekstremalne, iż trudno je tolerować i uzasadniają one papieską interwencję, przy czym dodał, że on sam jest katolikiem. Swoje działania wobec toruńskiego redemptorysty uzasadnił dziennikarzom portalu internetowego Onet.pl następującymi słowami: „W Kanadzie jesteśmy otwarci na tematy wiary, wolności osobistych i praw człowieka, jednak ta wymiana poglądów musi być pełna szacunku i obejmująca wszystkich. Niestety komentarze ojca Rydzyka i jego gości radiowych często mają oparcie w nietolerancji. Moim zdaniem w niektórych przypadkach wyraźnie przechodzą w mowę nienawiści”.

W grudniu polskie media obiegła informacja, że Thomas Lukaszuk przekazał kanadyjskiemu ministerstwu spraw zagranicznych cytaty wypowiedzi radiowych, telewizyjnych i prasowych Tadeusza Rydzyka oraz zapraszanych przez niego gości. Noszą one wszelkie znamiona mowy nienawiści. Jeśli kanadyjski rząd uzna je za takie, Rydzyk mógłby otrzymać zakaz wjazdu na terytorium Kanady. Co prawda między Polską i Kanadą nie ma obowiązku wizowego, ale Kanada nie jest zobowiązana do wpuszczania na swoje terytorium wszystkich Polaków.

Kilka tygodni temu w obronie Tadeusza Rydzyka stanął polski ultrakatolicki europoseł, Marek Jurek. Na antenie Radia Maryja powiedział on, że „Kanada stoi na czele rewolucji przeciwko rodzinie i wierze. Warto patrzeć na Kanadę, żebyśmy wiedzieli do czego to zmierza”. W sukurs Rydzkowi i Jurkowi przyszła organizacja, której poza Polską, nie ma w żadnym demokratycznym kraju. To Ogólnopolski Komitet Obrony przez Sektami i Przemocą. Tenże komitet doniósł do polskiej prokuratury na Thomasa Lukaszuka, przy czym treść donosu na razie nie jest znana. Być może Thomas Lukaszuk dowie się niedługo , że jest wysłannikiem szatana oddelegowanym do walki z zakonnikiem Rydzykiem.

Poproszony o skomentowanie słów europosła Marka Jurka Thomas Lukaszuk powiedział:

– Postawa europosła jest niepokojąca i odzwierciedla pod tym względem wypowiedzi ojca Rydzyka oraz wielu gości Radia Maryja. W Kanadzie jesteśmy otwarci na tematy wiary, wolności osobistych i praw człowieka, jednak ta wymiana poglądów musi być pełna szacunku i obejmująca wszystkich. Niestety komentarze ojca Rydzyka i jego gości radiowych często mają oparcie w nietolerancji. Moim zdaniem w niektórych przypadkach wyraźnie przechodzą w mowę nienawiści. Otwarcie Kanady na emigrantów i tolerancja dla różnych wyznań oraz nacji to jej atuty. Europoseł powinien sobie przypomnieć, że jako deputowany jest przedstawicielem obywateli, a nie instytucji kościelnych. Kanada, w odróżnieniu od teokratycznych krajów jak Iran, Sudan lub Jemen, jest krajem opartym na prawie świeckim, które jest posadowione na prawach człowieka, a nie na przekonaniach religijnych. W przeciwieństwie do poglądów europosła, rząd i obywatele Kanady są otwarci na wszystkie wyznania religijne, aczkolwiek praktykowanie prywatnych wyznań nie może się objawiać w dyskryminacji pozostałych obywateli.

Przemysław Taborski