„Gra Tajemnic”, czyli o Enigmie bez udziału Polaków

str-10-gra-tajemnic

Obejrzałem film „Gra Tajemnic” Mortena Tylduma z 2014 roku w oryginalnej wersji językowej. Angielski tytuł „The Imitation Game” znacznie lepiej oddaje istotę tej gry jaką toczy główny bohater filmu Alan Turing. Ten genialny matematyk znany jest na świecie jako twórca maszyny informatycznej, która w czasie II Wojny Światowej posłużyła do złamania kodu Enigmy, ale był także zarazem mistrzem mimikry i maskował swój homoseksualizm cynicznym, niemal maszynowym stosunkiem do ludzi ze wojego ującenajbliższego otoczenia. Był on wrażliwym człowiekiem o ogromnym sercu, ale zamknięty w swojej samotności odmieńca potrafił często traktować ludzi jak maszyny, a maszyny jak ludzi.

The Imitation Game” ogląda się jak sprawnie zrealizowany triller psychologiczny, ale w klasyfikacjach dystrybutorów film zaliczany jest do gatunku „dramatów historycznych”. Całkowicie błędnie, bo ilość przeinaczeń a nawet przekłamań faktów znanych z historii jest w tym filmie całkiem spora. Najbardziej boli niemal całkowite pominięcie udziału polskich kryptologów w pracach nad rozszyfrowaniem Enigmy. W scenariuszu napisanym przez Grahama Moore’a na podstawie książki Andrew Hodgesa pt. „Alan Turing: The Enigma” z 1983 roku nie ma rozwiniętego wątku międzynarodowej współpracy, a o Polakach mówi się dosłownie w jednym zdaniu. Kto nie wierzy, to może sprawdzić, bo scenariusz Moore’a jest opublikowany w sieci, gdzie jest uznawany za wzorzec dramaturgii filmowej. W 2011 roku scenariusz „Imitation Games” został umieszczony na pierwszym miejscu tzw. czarnej listy najlepszych scenariuszy, które nie zostały wyprodukowane, a trzy lata później kupiło do niego prawa Weinstein Company za rekordową sumę 7 milionów dolarów. W 2015 roku Graham Moor otrzymał Oskara za „najlepszy scenariusz adaptowany”.

W postać brytyjskiego geniusza informatycznego wcielił się Benedict Cumberbatch, który za swoją wspaniałą kreację uzyskał nominację do nagrody Oskara w 2015 roku w kategorii najlepsza rola pierwszoplanowa. Dlatego warto oglądać ten film w oryginalnej wersji. Depresyjny ton, mechaniczne akcentowanie wypowiedzi, zimna konstrukcja zdań są zauważalne dopiero wtedy, kiedy narratorem nie jest lektor, lecz aktor.

Łącznie „Imitation Games” otrzymało osiem nominacji Amerykańskiej Akademii Filmowej i jednego Oskara za scenariusz. Lista nagród i nominacji jakie film uzyskał na całym świecie jest jednak znacznie dłuższa, chociaż taki sukces rzadko się zdarza w przypadku niezależnych produkcji o stosunkowo niewielkim budżecie, który wynosił około 14 milionów dolarów. Rok po premierze „Imitation Game” był najlepiej zarabiającym filmem niezależnym z wpływami ponad 233 miliony dolarów. Imponujące!

Od chwili ukazania się książki Andrew Hodgesa, który sam jest profesorem matematyki i gejem, popularność postaci Alana Turinga znacząco wzrosła. Publiczność na całym świecie jest pod wrażeniem historii człowieka szlachetnego i geniusza, który został skrzywdzony przez anachroniczne prawo. Bohater II wojny światowej pozostawał jednaj nadal na oficjalnej liście skazanych, chociaż legalizacja związków homoseksualnych była faktem w Anglii i Walii od 1967 roku. Grupa naukowców na czele z prof. Stephenem Hawkingiem, rozpoczęła nawet kampanię na rzecz pośmiertnej rehabilitacji Turinga i zebrała dziesiątki tysięcy podpisów. Rozważana była rehabilitacja specjalną uchwałą parlamentu, ale nie było to możliwe, bo genialnego matematyka skazano w zgodzie z panującym wtedy prawem.

W 2009 r. premier Gordon Brown publicznie przeprosił Turinga, za to jak go potraktowano, a następnie w 2013 roku rehabilitowała go Elżbieta II, chociaż akt łaski jest w W. Brytanii stosowany niezwykle rzadko.

W filmie zabrakło mi sceny samobójczej śmierci, która podobno została nakręcona, ale nie weszła do filmu. Chciałem zobaczyć jak bohater zastyga z zatrutym jabłkiem w dłoni na parkowej ławce w Manchester. Tak wszyscy bowiem wyobrażają sobie ostatnią chwilę życia Alana Turinga na podstawie słynnego pomnika, do którego można się przysiąść. Reżyser postanowił jednak, że pożegnamy się z bohaterem w jego domu, w którym pozostaje nieśmiertelna maszyna o imieniu „Christopher”, na granicy między ludzką a sztuczną inteligencją.

Oczywiście rozpoznawalność postaci Alana Turinga wywołała w Polsce potrzebę zwrócenia uwagi na jego kontakty i relacje z kryptologami znad Wisły. W październiku 2012 r. z inicjatywy Senatu RP wystawa „Enigma. Odszyfrować zwycięstwo”, poświęcona dokonaniom polskich matematyków Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego w dziedzinie kryptologii, którzy wyniki swoich prac łącznie z samodzielnie skonstruowaną kopią Enigmy przekazali w lipcu 1939 r. brytyjskiemu i francuskiemu wywiadowi. Ekspozycja w angielskiej wersji językowej pt. „Enigma. Decipher Victory” prezentowana była m.in. w Parlamencie Europejskim, a także w kilku muzeach we Francji, Belgii, Holandii, Włoszech i oczywiście w Wielkiej Brytanii.

Polecam obejrzenie filmu „Imitation Game” w oryginalnej wersji językowej, która jest dostępna na platformie Netflix. Film ten może wnieść wrażliwym widzom wiele poprawek do ich myślenia na temat tego, kim są ludzie inni. Mający inną orientację seksualną, inne poglądy czy inny wygląd. Czy inny może być bohaterem, albo patriotą?