Indianie kontra KGHM

str-1

KGHM Polska Miedź SA, jedna z największych polskich spółek, której przychody sięgnęły w 2016 roku 4,38 miliarda euro, na razie przegrywa z Indianami z Kolumbii Brytyjskiej spór o funkcjonowanie nowej kopalni miedzi, której nadano nazwę Ajax. Ta nowa kopalnia miała przynosić KGHM rocznie 49 tys. ton miedzi i 3,5 tony złota. Miała, ale nie wiadomo, czy będzie…

Dla jasności sprawy musimy się cofnąć do roku 2012. Wtedy to koncern wydobywczy z polskiego Lubina przejął za ok. 10 miliardów złotych 100 proc. aktywów kanadyjskiej spółki górniczej Quadra FNX Mining i usadowił się w jej biurowcu w Vancouver. Wraz z przejęciem Quadra FNX Mining polski potentat miedziowy przejął oczywiście zasoby, koncesje, ale także problemy kanadyjskiej firmy.

Dwa lata przed przejęciem 100 proc. udziałów Quadra FNX Mining, polska firma zawiązała spółkę joint-venture z kanadyjską spółką Abacus Mining&Exploration i za równowartość 105,5 mln zł przejęła 51 proc. jej udziałów, a dwa lata później, kosztem 93 mln zł zwiększyła swój stan własnościowy w spółce do 81 proc, płacąc za to Abacusowi 93 mln zł. Abacus był przed wejściem w joint-venture z KGHM właścicielem koncesji obejmującej eksploatowany już teren, na którym KGHM chciał zintensyfikować działalność wydobywczą. Znajdował się on w sąsiedztwie liczącego ok. 90 tys. mieszkańców miasta Kamloops, które od leżącego na południowym-zachodzie Vancouver dzieli około 350 km.

KGHM zaangażował się w projekt, ponieważ zasoby eksploatacyjne tego miejsca zostały oszacowane na 426 milionów ton rudy o zawartości 0,29 proc. miedzi, 0,19 grama złota na tonę i 0,39 grama srebra na tonę. Zasoby czystej miedzi w rudzie obliczano na 1,2 mln ton, złota na 2,6 mln uncji oraz 5,3 mln uncji srebra. Roczne wydobycie szacowano na 58 tys. ton miedzi i 125 tys. uncji złota. Okres eksploatacji kopalni oszacowano na 18 lat. Te dane wskazują, że warto było się w ten projekt zaangażować. Od czasu zawiązania joint-venture z Abakusem, KGHM zainwestował w kopalnię Ajax około 600 mln zł, ale ostatnie wydarzenia poddają w wątpliwość, czy te pieniądze kiedykolwiek się zwrócą. Bo…

W połowie grudnia dopiero co minionego roku 2017 prowincjonalne władze Kolumbii Brytyjskiej podjęły decyzję o nieprzyznaniu zezwolenia środowiskowego dla spółki KGHM/Abacus na eksploatację i działalność kopalni Ajax. Władze Kolumbii Brytyjskiej, które podjęły decyzję na „nie”, to ministrowie środowiska oraz energii, górnictwa i zasobów ropy naftowej. Orzekli oni, że kopalnia Ajax wywrze niekorzystny wpływ na środowisko, a tym samym pogorszy warunki życia mieszkańców położonego w pobliżu miasta Kamloops. Decyzja o wstrzymaniu certyfikatu środowiskowego oparta została na wszechstronnej analizie możliwych zagrożeń i niekorzystnych skutków, które – jak podkreślono – przeważyłyby nad jakąkolwiek korzyścią wynikającą z funkcjonowania kopalni. Władze prowincji Kolumbia Brytyjska w swoim komunikacie podkreśliły, że podjęta przez nie decyzja jest następstwem siedmioletniego przeglądu przeprowadzonego przez lokalne i federalne organy regulacyjne, które stwierdziły, że projekt miałby 53 skutki uboczne, z czego 21 sklasyfikowano jako „umiarkowane i duże”.

Swoją negatywną decyzje co do przyszłości kopalni Ajax władze Kolumbii Brytyjskiej odesłały do rozpatrzenia przez agendy rządu centralnego a konkretnie przez Ministerstwo Rybołówstwa i Oceanów oraz Ministerstwo Zasobów Naturalnych Kanady.

Spółka KGHM/Abacus nie zrezygnuje oczywiście ze ścieżki odwoławczej i przedstawi argumentację przemawiającą za kontynuowaniem działalności kopalni Ajax, uzasadniając zarazem, że nie jest ona tak szkodliwa dla środowiska i mieszkańców, jak się powszechnie w Kamloops uważa. W ostateczności zwróci się o sądową kontrolę decyzji władz . W wydanym komunikacie KGHM/Abacus podkreśla, że przedstawione władzom do akceptacji zaktualizowane „Studium Wykonalności” dotyczące kopalni Ajax „uwzględnia zmiany w projekcie, zgodnie z którymi infrastruktura kopalni została oddalona od zabudowań miasta Kamloops, wprowadzono ulepszenia do rozwiązań technologicznych i zwiększono dzienną zdolność produkcyjną zakładu przeróbczego z 60 do 65 tys. ton”.

Jakie będą dalsze losy kopalni Ajax nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że kto wie, czy nawet nie decydującą rolę w nieprzyznaniu spółce KGHM/Abacus zezwolenia środowiskowego dla Ajaksu odegrali rdzenni mieszkańcy tych terenów, Indianie z plemienia Stk’emlúpsemc te Secwépemc.

Tereny, na których zlokalizowana jest kopalnia, od tysięcy lat należą właśnie do tego plemienia i stanowią dla tej społeczności „świętą ziemię”. Władzom kanadyjskiej spółki KGHM nie udało się przekonać Indian Secwépemc do swojego przedsięwzięcia. Oni natomiast zamówili wiele ekspertyz dotyczących oddziaływania kopalni na środowisko i jak twierdzą, żadna z nich nie potwierdziła jednoznacznie, że funkcjonowanie kopalni Ajax będzie nieszkodliwe i bezpieczne dla środowiska oraz zdrowia mieszkańców. Chodzi przede wszystkim o jej negatywny wpływ na powietrze, wody powierzchniowe i gruntowe. Indianie Secwépemc, którzy stanowią zdecydowaną większość mieszkańców Kamloops i okolicznych miejscowości, obawiają się, że inwestycja KGHM zniszczy środowisko tak ważne dla ich sięgającej 10 tysięcy lat historii i kultury.

Rząd premiera Kanady, Justina Trudeau, rozstrzygnie komu w tym sporze przyznać rację.

Adam Lasocki