Pałac Morykonich i Radziwiłłów

str-22-towiany

Polskie zamki na kresach. Z Suwałk do Towian w kierunku północno-wschodnim jest tylko 206 kilometrów. Towiany to już dziś oczywiście Litwa i w rodzimym języku Litwinów nazywają się one Taujenai. Gdyby ktoś chciał zajechać dziś do Towian z Wilna, musiałby pokonać około 90 km na północ od litewskiej stolicy. Towiany, jak wiele litewskich dziś miejscowości, także zapisały się we wspólnej historii Polski i Litwy i jak każda ma za sobą ponury okres sowieckiego bolszewizmu. Nikomu on na dobre nie wyszedł, a już szczególnie zabytkom architektury i sztuki. Te drugie były przez najpierw carskich, a później bolszewickich złodziei przywłaszczane, te pierwsze konsekwentnie, z premedytacją niszczone, jako dziedzictwo niewolniczej epoki mas robotniczo-chłopskich.

Pałac w Towianach nie ma za sobą heroicznych dziejów magnackich siedzib znajdujących się na południowo-wschodnich kresach dawnej Rzeczypospolitej, o których pisaliśmy w poprzednich wydaniach naszej gazety. Imponujący klasycystyczny pałac wybudowany został już za panowania carskich zaborców, na przełomie wieków XVIII i XIX i już sama epoka, w której go wzniesiono, eliminowała z jego architektury jakiekolwiek cechy budowli obronnej. Po prostu nie były już potrzebne.

Same zaś Towiany mają za sobą dość ciekawą przeszłość, w szczególności ze względu na właścicieli, którzy miejscowością władali. Pierwszymi, którzy zaliczali Towiany w poczet swoich dóbr byli szlachcice kurlandzcy Nonhartowie, pieczętujący się herbem przedstawiającym srebrną kotwicę na czerwonym polu. Najwybitniejszą postacią rodu był żyjący w latach 1570 – 1633 Piotr Nonhart, który jednak poza tym, że był wileńskim horodniczym, niczym specjalnym w historii się nie zapisał.

Po Nonhartach Towianami zaczęli władać książęta Massalscy, z których Stanisław Massalski, pułkownik Wielkiego Księstwa Litewskiego, przepisał majątek swojej córce Elżbiecie. Wychodząc w roku 1669 za mąż za Bonifacego Teofila Paca Elżbieta włączyła Towiany do dóbr tychże Paców, ale nie na długo. Bonifacy Teofil miał bowiem z pierwszego małżeństwa córkę Annę Klarę i gdy ona wychodziła za mąż przekazał jej Towiany w posagu. Ślubnym, Anny Klary został Florian Adam Eperyeszy, wojski ze Żmudzi.

Wszystko wskazuje na to, że to od Eperyeszych Towiany kupili niejacy Morykoniowie. Źródła nie podają, niestety, jak prezentowała się siedziba właścicieli Towian od XV do końca XVII wieku. Sądzić należy, że nie była zbyt okazała i że jej wizerunek nie satysfakcjonował rodu Morykoniów, a spośród nich szczególnie Benedykta Morykoniego, szambelana króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, posła na sejm, starostę pińskiego, a później członka tajnego sprzysiężenia na Litwie, przygotowującego wybuch powstania kościuszkowskiego. Benedykt Moryconi postanowił usadowić się w okazałym pałacu, który zlecił wybudować, a który zaprojektował mieszkający w Wilnie włoski architekt, Piotr de Rossi. Pałac wznoszono lat siedem, od roku 1795 do 1802, a gdy prace ukończono przedstawiał się zaiste imponująco. Benedykt był żonaty z Marią Wiktorią Mają księżną Radziwiłł i zapewne szkatuła teścia, Mikołaja Radziwiłła „Rybeńki”, mimo iż w latach budowy pałacu już nie żył, odcisnęła swoje piętno na okazałości rezydencji.

Pietro de Rossi zaprojektował pałac w stylu klasycystycznym. Posiadał piętrową część centralną i parterowe skrzydła boczne. Część centralną wyprzedzał portyk z sześcioma kolumnami. Wszystkie okna posiadały zdobione obramowania. Na parterze, po stronie zachodniej części centralnej znajdowały się sypialnia, gabinet i salonik właściciela oraz pokoje gościnne, zaś pawilon po stronie wschodniej miał przeznaczenie gospodarcze, mieściły się w nim kuchnia, spiżarnia, jadalnia oraz pokoje dla służby.

Spod portyku wchodziło się do westybulu, czyli reprezentacyjnego przedpokoju, z którego paradne schody prowadziły na piętro, zaś na parterze przechodziło się z niego do innych pomieszczeń. W pałacu w Towianach na parterze części centralnej naprawo od westybulu znajdował się salon, pokaźnych rozmiarów sala balowa oraz pokój bilardowy, po drugiej stronie również salon, ale także jadalnia i dwie sypialnie. Na piętrze części centralnej umieszczono pokoje sypialne i gościnne. Podłogi wszystkich pomieszczeń na parterze wyłożone były parkietową mozaiką z różnych gatunków drewna, u sufitów zawieszono kryształowe oraz wykonane z brązu żyrandole. Ściany wyłożone były adamaszkiem. W jesienno-zimowo-wiosenne chłody ciepło zapewniały kaflowe piece i marmurowe kominki.

W pałacu znajdowały się bogate zbiory zabytkowej broni, kolekcje porcelany i kryształów, a gdy pałac stał się własnością księcia Konstantego Radziwiłła, na jego ścianach zawisły obrazy pędzla Bacciarellego, Barbieriego, Lampiego, Axentowicza, można się było także natknąć na rzeźby Antonio Canovy i Johna Deare.

Benedykt Morykoni zmarł bezdzietnie. Pałac wraz z majątkiem zapisał kuzynce Marii Aleksandrze Radziwiłłowej, poprzez którą Towiany znalazły się rękach Radziwiłłów. Ostatnim właścicielem Towian był Konstanty Radziwiłł, któremu, gdy nastał rok 1940 i Litwa włączona została do ZSRR, bolszewicy nakazali opuścić Towiany, później został aresztowany i zesłany do Taszkientu. Nie udało mu się opuścić „imperium zła” wraz z armią Andersa. W Taszkiencie był dozorcą w ogrodzie zoologicznym, rusznikarzem, pracował też jako tłumacz. Zmarł na przełomie lat 1944-1945. Dokładnej daty nie ustalono.

Andrzej Fliss