„Piotruś Pan” – magia tkwi w prostocie

str-12-piotrus-pan

TROCHĘ KULTURY. Inscenizacja książki „Piotruś Pan” autorstwa Jamesa Matthew Barrie, zaadaptowanej przez autorów Bad Hats Theatre – Fionę Sauder i Reanne Spitzer, nie pozwala od siebie oderwać wzroku. Jest zabawna, kolorowa, muzyczna i pobudza wyobraźnię dzieci i dorosłych.

Sztuka wyreżyserowana przez Deb Williams w Carousel Theatre for Young People w Vancouver zaprasza nas w podróż do Nibylandii, gdzie każdy może nauczyć się latać i gdzie nie trzeba dorastać, chyba, że chce się zostać piratem.

Magia tego przedstawienia dzieje się nie za kulisami, a na oczach widowni. Aby zainteresować młodego widza nie potrzebne są żadne specjalne efekty, wystarczy tylko pobudzić jego wyobraźnię.

Aktorzy grają po kilka postaci w spektaklu, na scenie sprytnie zmieniają kostiumy i w oka mgnieniu przeobrażają się w kogoś zupełnie innego. Zagubieni chłopcy są jednocześnie piratami, Dzwoneczek jest też Mary Darling i jednym z piratów, a George Darling gra również Kapitana Haka. Niektóre role męskie, w tym tytułowa, grane są przez kobiety i nie próbuje się tego ukryć. Rekwizyty na scenie służą w różnych momentach spektaklu do różnych rzeczy. Skrzynia, z której często wyjmuje się nowe potrzebne w spektaklu przedmioty staje się też łóżkiem, wyspą, a w końcu szczęką krokodyla. Scena wykorzystana jest co do centymetra. Ma wiele poziomów aby można było wskakiwać i zeskakiwać z rzeczy, wspinać się na rampę, tańczyć, toczyć bitwę na miecze i oczywiście latać. Każdy ruch na scenie jest wspaniale zaplanowany. Choreografka Wendy Gorling sprawiła, że mimo licznej obsady (11 aktorów, którzy są na scenie prawie przez cały spektakl) ruch na scenie odbywa się płynnie. Aktorzy latają będąc podnoszonym przez innych. Dzwoneczek, która lata w przedstawieniu najwięcej, porusza w rękach kulką wielkości dużego grejpfruta, co symbolizuje, że teraz leci i jest małą błyszczącą i robiącą hałas wróżką.

Muzyka jest bardzo ważną częścią tego przedstawienia. Instrumenty są porozwieszane w różnych miejscach sceny, aby łatwo można było po nie sięgnąć. Pianino też staje się integralną częścią scenografii. Gitary, skrzypce, ukulele, kontrabas, grzechotki, bębny i tamburyn pobudzają do ruchu nawet najbardziej zastałych widzów. Kompozytor muzyki do przedstawienia Steve Charles, grający również dwie role w przedstawieniu, skomponował wpadające w ucho piosenki, które aktorzy śpiewają na żywo przy akompaniamencie instrumentów.

Pan Smee (Keli Ogmundson), który najpierw jest narratorem w spektaklu, a potem przeobraża się w Pana Smee, prawą rękę Kapitana, jest jedną z najbardziej barwnych roli w tej inscenizacji. Dzwoneczek (Marlene Ginader) jest wspaniała, używa swojego głosu na różne sposoby aby imitować zachowania małej wróżki kiedy ta ciągle zmienia swój nastrój z wesołej na złą albo smutną. Piotruś Pan (Kaitlyn Yott) jest odważny, a zarazem delikatny. A Kapitan Hak (Josue Laboucane) jest bardziej zabawny niż straszny i w dodatku umie śpiewać i tańczyć. Podwodna bitwa Kapitana i Piotrusia Pana odbywa się pomiędzy ruszającymi się prześcieradłami imitującymi fale oceanu. Ostatecznie Hak ginie tak jak w oryginalnej powieści w paszczy krokodyla.

W Nibylandii wszystko jest możliwe i każdy dorosły znajdzie tu odrobinę swojego dzieciństwa i przy pomocy pyłku wróżki i kilku pozytywnych myśli może nawet uda mu się oderwać od ziemi.

Carousle Theatre for Young People na Granville Island w Vancouver to wspaniałe miejsce na pierwsze przygody teatralne dla dzieci. Co roku oferuje nie tylko bogaty repertuar spektakli, ale również liczne warsztaty i obozy dla młodych adeptów sztuki aktorskiej.

Więcej informacji można znaleźć na ich stronie www.carouseltheatre.ca

 

kasia-marzencka

 

Ka­sia Ma­rzenc­ka – te­atro­log z wy­kształce­nia i za­mi­ło­wa­nia, do Van­co­uver przy­je­cha­ła 12 lat te­mu z mi­łości do gór i przy­go­dy. Kie­dy nie bie­ga za dwój­kę swo­ich ma­łych dzie­ci to uczy jo­gi w swo­im przy­do­mo­wym stu­dio i czy­ta dłu­gie po­wie­ści, naj­le­piej trzy na raz.