„Polonez” tańczy już 30 lat

str-11-polonez

 

Nazwa tradycyjnego polskiego tańca polonez wywodzi się z języka francuskiego: „polonaise” czyli polski. Polonez jest tańcem reprezentacyjnym o charakterze korowodowym. Tradycyjnie tańczony był na rozpoczęcie balów i ważnych uroczystości. Rozpoczął się nim również galowy koncert z okazji 30-lecia Zespołu Tańca „Polonez” w Port Coquitlam.

Uroczysta gala z okazji rocznicy zespołu odbyła się 24 listopada 2019 w Terry Fox Theatre w Port Coquitlam. W czasie koncertu można było zobaczyć występy nie tylko aktualnego zespołu, ale także tancerzy, którzy kiedyś tańczyli w „Polonezie”. Rocznicowy występ wypełniony był tradycyjnymi tańcami i śpiewami z repertuaru zespołu jak również licznymi wspomnieniami i podziękowaniami. – Polonez to nie tylko grupa taneczna, to jest bardziej jak rodzina – mówiła w trakcie gali Ania Nawisielska-Dunbar, która tańczyła z zespołem ponad 20 lat.

„Polonez” został założony w Vancouver w 1989 roku z inicjatywy choreografów i tancerzy Małgosi i Jacka Niemirskich oraz Lucyny i Stefana Ozdobów, związanych wówczas z Polskim Towarzystwem Zgoda. Dla Małgosi i Jacka Niemirskich przygoda z tańcem zaczęła się w 1970 roku w rodzinnym mieście – Stalowej Woli – gdzie przez lata trenowali pod okiem wielu wspaniałych tancerzy i choreografów. Po przyjeździe do Vancouver marzyli o tym aby podzielić się swoją wiedzą i umiejętnościami z tutejszą Polonią. Nie sądzili, że zespół stanie się ich drugą rodziną, a jego występy będą wywoływać łzy wzruszenia w oczach tych, którzy tęsknią za ojczyzną. W 2009 roku Małgosia i Jacek otrzymali Order Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej za wybitne osiągnięcia w promowaniu kultury Polskiej poza granicami kraju.

W 2005 roku „Polonez” stał się samodzielną organizacją i odłączył się od „Zgody”. Wiązało się to niestety z pozostawieniem tam wszystkich kostiumów, których zespół nie był właścicielem. A przecież kostiumy są bardzo ważną częścią występów zespołów folklorystycznych, gdyż każdy taniec pochodzi z innej części Polski i stroje tancerzy muszą podporządkować się tej tradycji. Nie uzyskawszy pozwolenia na używanie kostiumów od Towarzystwa „Zgoda” zespół rozpoczął akcję zbierania pieniędzy na nową garderobę. Dzięki finansowej pomocy Lucyny Ozdoby, zaangażowaniu wielu rodziców i wolontariuszy oraz zdolnościom Małgorzaty Krupy, która szyła kostiumy, z czasem „Polonez” zaczął dysponować wspaniałą nową garderobą, w której mógł prezentować wszystkie tańce ze swojego repertuaru.

– Nasze pierwsze spotkanie z „Polonezem” miało miejsce w 2005 roku. Z naszą roczną wtedy córcią byliśmy na występie zespołu w rodzinnej Stalowej Woli. Kto by wtedy przypuszczał, że kiedyś będziemy mieszkać w Kanadzie, a nasze dzieci będą tańczyć w tej grupie? Drugi raz występ Poloneza widzieliśmy siedem lat temu, już tutaj w Vancouver. Nasza córka była pod wrażeniem i to tak wielkim, że poprosiła o zapisanie jej do zespołu, a młodszy syn dołaczył do niej w tym roku. Oprócz kultywowania polskich tradycji bardzo podoba mi się też to, że młodzież stanowi bardzo zgraną grupę przyjaciół, również poza zajęciami. Zresztą dzięki „Polonezowi” nie tylko dzieci ale i również rodzice poszerzają i utrwalają znajomości. To taka trochę wielka polska rodzina z daleka od kraju – mówi Adam Wytrzes, którego dzieci Kinga i Victor są członkami zespołu.

str-11-polonez-polska

Występy zespołu „Polonez” można oglądać co roku w maju na Dniach Polskich w Port Coquitlam i we wrześniu w Vancouver. Bilety można również zakupić na doroczny koncert świąteczny, w tym roku zastąpiony przez koncert rocznicowy. Zespół regularnie jeździ na Polskie Festiwale do Portland i do Las Vegas. „Polonez” sześciokrotnie brał również udział w Światowym Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w Rzeszowie. W najbliższym czasie zespół planuje kontynuować rekrutowanie nowych członków i zajęcia z tańca dla różnych grup wiekowych. Informacje na ten temat można znaleźć na ich stronie internetowej www.polonezdance.com.

Czytając wspomnienia tancerzy umieszczone w pamiątkowej książce wydanej z okazji 30. rocznicy zespołu trudno nie zauważyć jak ogromny wpływ „Polonez” miał i ma na życie już drugiego pokolenia Polaków mieszkających w Vancouver. Dzięki wysiłkowi Jacka i Małgosi Niemirskich miłość do tańca i tradycji połączyła Polonię ponad wszystkimi podziałami.

 

Kasia Marzencka