Sezon na miłość

lady-bunia

 OPOWIEŚCI LADY BUNII.  Kiedy przychodzi lato, robi się ciepło i kobiety zaczynają nosić krótkie sukienki i głębokie dekolty. Atmosfera robi się gorąca. Na tyle gorąca, że nawet na „bazarynce” przybywa chętnych na miłość. Lubie tam czasami zajrzeć, zaczynam od ogłoszeń o pracę przez wszelakie nieruchomości na sprzedaż i wynajem, a kończę na matrymonialnych. Tu jest zawsze ciekawie, a dziś śmiałam się w głos. Coraz odważniejsze te oferty i coraz bardziej konkretne. Mało już ogłoszeń w stylu „mężczyzna lat 55 pozna kobietę w podobnym wieku”. Teraz to wszyscy jakby się naczytali Greya.

 

Moje ulubione dzisiaj to: „żonaty 40-letni pozna chętną mężatkę, dyskrecja zapewniona.” Kolejny szuka pięknej kobiety na wyjazd do Paryża. Musi mieć 170 wzrostu, ważyć 50 kg, lubić perwersyjny sex, a po powrocie pójść w swoją stronę. Żadnych dramatów! – napisane tłustym drukiem i podpisane Jerry. Szukają miłości młodzi i starzy. Kilku recydywistów miłosnych też znalazłam. Taki jeden to poradnik mógł by napisać jak uszczęśliwić kobietę, wypisał ze trzydzieści podpunktów czego to on nie robi – chłop marzenie. W zamian pragnie tylko seksu i jedzenia, a to dotychczas były zbyt wygórowane wymagania dla kobiet z którymi był. No i pół dnia się zastanawiam czy on tak dużo seksu potrzebował czy tak dużo jadł, że żadna nie dała rady. Biedak samotny ciągle. Natomiast kobiety to wiedzą czego chcą, bo niejaka Gienia pisze jasno, że szuka chłopa. Jednak zaznacza na wstępie żeby stali bywalcy tej strony czyli pan W., pan Słowak, pan Rysiek i pan Wiesiek do niej nie pisali. Widać już się na nich poznała. A swoją drogą ciekawe jak długo ona jest na tej stronie, że zna wszystkich. Widać te spotkania towarzyskie z tanich barów i potańcówek na Greenpoincie przeniosły się do internetów, co za czasy! Gienia pisze, że ma prawie 7 dych na karku i szuka chłopa porządnego, najlepiej ze wsi! Boże broń, nie rozwodnik, wdowiec albo kawaler! Słomiany wdowiec, który żonę ma w Polsce też nie! No i znajdź tu kawalera w tym przedziale wiekowym. Trudno będzie. Zastrzega sobie również żeby młode chłopaki się nie odzywały, bo to już świat na psy schodzi jak do niej wypisują tacy co to maja po 23 lata, toż ona wnuki ma w tym wieku. Ma kobieta wiele do zaoferowania, bo jak sama o sobie mówi: „czysto jestem i porządek lubię, będziesz miał poprane, poprasowane i poodkurzane, nagotuję Ci bigosu i gołąbków! Sejlów ani szopingów nie lubi (pisownia oryginalna). Ajdontlajk kupować szmaty. Pijak też nie może być! Ma mieć dach na głową, dziada nie chce. Kara też ma mieć, no i prezencję. Ona leży, pachnie i czeka. W tym wieku to trochę sobie chyba poczeka, poleżakuje jak wino. A wino im starsze tym lepsze. Zapotrzebowanie jest bardzo różne: para szuka dziewczyny do wspólnej zabawy. Kolejna para szuka czystej pary z badaniami to domyślam się, że nie do gry w szachy. „Mężczyzna wykształcony i inteligentny biznesmen z NJ szuka kobiety. Takiej która jest szczupła, ładna, zgrabna, zadbana i inteligencją nie grzeszy”. Chyba ze cztery razy czytałam to ogłoszenie i kurcze nijak się nie łapię… „Dziewczynę 25-30 lat na szybki sex – Apollo”. „Inteligentny mężczyzna w średnim wieku pozna Rosjankę w celu praktykowania języka – Adam”. Co niektóre ogłoszenia dają do myślenia. Roman np. szuka kobiety, która chce być gospodynią. Zamiast zatrudnić gosposię i jej płacić to można sobie przygarnąć. Sprytny ten Roman. Szaleją ludziska w te letnie miesiące, hormony buzują w starych i młodych. Na parkingach pełno aut z zaparowanymi szybami. Pod blok mojej koleżanki systematycznie co czwartek podjeżdża pan czarnym dużym samochodem i pani małym fordem. Zawsze robią to w jego samochodzie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale to jest zawsze 6.30, a para kochanków po sześćdziesiątce. Nie pozostaje nic innego jak pozazdrościć zdrowia i ochoty. Zawsze na wiosnę zaczyna się sezon na miłość i trwa tak do końca września, a potem długie samotne wieczory przed kominkiem i komputerem. Obserwuję to zjawisko już kilka dobrych lat, powtarza się cyklicznie. Natura. Jest sezon na truskawki jest i na miłość…