Skąd się wzięły się herby?

herby

W latach realnego socjalizmu wszystko było nierealne, ludziom niewiele się chciało, także szukać w archiwach swoich przodków, czy odtwarzać historię rodzin albo całych rodów. Jednym się nie chciało, a inni nawet gdyby chcieli, nie mieli ku temu możliwości, ponieważ co najmniej jedna trzecia rodaków zostawiła swoje archiwa za wschodnią granicą, zagrabione przez sowiecką władzę. Ale, jak mówi przysłowie, co sie odwlecze, to nie uciecze i po roku 1989 zapanowała euforia wolności, a wraz z nią zainteresowanie przeszłością. Polacy zaczęli poszukiwać korzeni, tworzyć drzewa genealogiczne, rekonstruować historie swoich rodzin i całych rodów. A skoro rodów, to i herbów. W poniższym artykule postaramy się przybliżyć naszym Czytelnikom historię herbów. Pytanie pierwsze brzmi oczywiście następująco: – Skąd i dlaczego wzięły się herby?

Heraldycy twierdzą otóż, że impuls do tworzenia i obierania przez człowieka herbów zrodził się podczas wypraw krzyżowych. Pierwsza wyruszyła do Ziemi Świętej w 1096 roku. Im bliżej było niej, to tym mocniej przyodziane w żelazne zbroje europejskie rycerstwo odczuwało oddziaływanie palących promieni słonecznych. Zbroja rycerza była niczym puszka konserwy sam zaś rycerz zawartością tejże konserwy. W drodze do Grobu Pańskiego albo już po przybyciu do Jerozolimy rycerze kupowali więc tkaniny by puszkę, w której się znajdowali, chronić przed nagrzaniem. Tkaniny na Bliskim Wschodzie zdobione były wtedy wizerunkami zwierząt w stylizacji mezopotamskiej. Wracając z wyprawy zazwyczaj zabierali ze sobą owe tkaniny, a widniejące na nich wizerunki zwierząt zaczęli umieszczać na swoich tarczach. Ozdobiona takim rysunkiem tarcza zaczęła stanowić związany z danym rycerzem jego charakterystyczny znak rozpoznawczy. Z czasem uzyskał on miano herbu.

Rodzi się oczywiście konieczność odpowiedzi na pytanie: – Skąd wiadomo, że tak właśnie było? Stuprocentowej pewności nie ma, jednak heraldycy twierdzą, że skłaniają ich do postawienia takiej a nie innej hipotezy umieszczone na europejskich tarczach herbowych wizerunki zwierząt (lew, orzeł, byk, gryf), które są identyczne jak te, które odnaleziono na płaskorzeźbach w Mezopotamii.

Pierwsi zaczęli legitymować się herbami rycerze z dzisiejszego pogranicza Francji, Belgii i Luksemburga, a nieco tylko później stały się bardzo popularne w Hiszpanii, Portugalii i państwach Italii. Ponieważ większość nowości napływa do Polski z Zachodu, nie inaczej było także z herbami. Pojawiły się one w kraju około 100 lat po pierwszej wyprawie krzyżowej. Najstarsze pieczęcie z herbami zachowane do naszych czasów pochodzą z około 1220 r. i były własnością książąt wrocławskich i opolskich. Stamtąd zwyczaj tworzenia i posługiwania się herbem powędrował w głąb polskiego terytorium i szybko stał się codziennością, atrybutem każdego rycerza.

Dlaczego polskie rycerstwo przyjęło zwyczaj posiadania herbu? Heraldycy mają na ten temat niewiele się różniące zdania. Jedni twierdzą, że chodziło o rozpoznawanie się na polu bitwy, inni że owszem, przyczyną była chęć odróżniania się, ale nie tylko na polu bitwy, ale także na co dzień. Ale za hipotezą, że pierwszym celem było rozpoznawanie się na polu bitwy przemawia to, że pierwsze godła herbowe stanowiły bardzo proste figury, tak zwane figury zaszczytne. Był to zazwyczaj pas czy też słup na tarczy. Heraldycy uważają, że te pasy, słupy i inne bardzo proste w kształcie figury, stanowiły po prostu wzmocnienie rycerskiej tarczy. Tarczę malowano na jeden kolor, a pas czy słup na inny. Tarcza z taką figurą stawała się znakiem rozpoznawczym jej właściciela. Z czasem zaczęły się na nich pojawiać wizerunki zwierząt. Popularne było przedstawianie lwa, byka czy orła. Jeśli rysunki zwierząt były identyczne, herb jednego rycerza od drugiego odróżniała kolorystyka. Jeden miał złotego lwa na czerwonym polu, inny na czarnym, a jeszcze inny malował lwa na czarno czy na niebiesko i inny kolor nadawał polu tarczy.

Bardzo popularne we wszystkich herbach europejskich były też rysunki krzyża. Pojawiły się już na samym początku tworzenia i posługiwania się herbami. Do dziś nie wiadomo jednak, jaki był powód ich stosowania. Heraldycy policzyli, że w herbach różnych krajów znajduje się ponad 350 rodzajów krzyża.

Czytelników interesuje zapewne odpowiedź na pytanie, kto tworzył herby i rejestry heraldyczne. Alfred Znamierowski, wybitny polski, a także międzynarodowy autorytet w sprawach heraldyki i weksylologii (dziedzina historii zajmująca się flagami) , autor tysięcy haseł i rysunków w encyklopediach oraz książkach wydawanych w wielu krajach, odpowiada na to pytanie następująco:

Herbarze i rejestry heraldyczne sporządzali heroldowie. Na początku były to tak zwane role herbowe, czyli pergaminowe karty łączone ze sobą rzemieniami i zwijane w rulon. To najważniejsze dokumenty w heraldyce, ponieważ są najbardziej wiarygodne. Heroldowie sporządzali je na turniejach rycerskich, ale też na polach bitew. Ich zadaniem było między innymi ustalenie kto zwyciężył. Wyglądało to mniej więcej tak, że herold z pomocnikami chodził po polu bitwy i spisywał z tarcz herby, które znał, a inne rysował. Po obejrzeniu całego pola bitwy mówił, kto wygrał, czyli określał, która grupa miała mniej zabitych. Liczył po prostu trupy.

Alfred Znamierowski zna co najmniej kilkaset tysięcy herbów. Na pytanie, który jego zdaniem jest najpiękniejszy, odpowiada:

Nie potrafiłbym wybrać. Wszystkich nie znam, bo są ich miliony. Z punktu widzenia Polaka najpiękniejszy jest Orzeł Biały, ale nie ten obecny, tylko jego renesansowe i późnogotyckie wizerunki, dla mnie ten z pieczęci Kazimierza Wielkiego. Na powiększeniu widać, jak jest znakomicie wyrzeźbiony.

W następnym wydaniu naszej gazety napiszemy o specyfice polskich herbów.

PS Wypowiedzi Alfreda Znamierowskiego pochodzą z wywiadu, jakiego udzielił Mirosławowi Maciorowskiemu, zamieszczonego w dodatku „Ale Historia” wydanym z Gazetą Wyborczą 5 lutego 2018 r.

Marek Ungeheuer