Z Missisaugi do Kraśnika

cyclone-sochaj

W maju mijającego roku nowa kanadyjska firma zadomowiła się w Polsce. W kraju nad Wisłą otworzyła swoją fabrykę (jedyną poza granicami Kanady) firma Cyclone Manufacturing Inc., działająca w branży lotniczej. Fakt ten można uznać za pierwszy poważny zwiastun zdynamizowania współpracy handlowej między Kanadą a Polską. Na razie, mimo że Polska jest dla Kanady najważniejszym partnerem w Europie Środkowo-Wschodniej, partnerstwo to wyraża się stosunkowo skromnym dorobkiem. Nie licząc oczywiście gigantycznej jak na polskie warunki transakcji, sfinalizowanej w marcu 2012 roku, kiedy to KGHM Polska Miedź SA za 2,8 mld dol., w ramach przyjaznego przejęcia, stał się właścicielem 100 procent akcji kanadyjskiego przedsiębiorstwa wydobywczego Quadra FNX Mining Ltd.

W roku 2015 dwustronne obroty handlowe między Kanadą a Polską zamknęły się kwotą 2,2 miliarda dolarów kanadyjskich, przy czym wartość importu towarów z Polski zdecydowanie przewyższała wartość kanadyjskiego eksportu do Polski. Polski przemysł wysłał do Kanady towary wartości 1,7 mld dol. kan., wśród których przeważały maszyny, urządzenia elektryczne, produkcja lotnicza, a także meble. Kwota 2,2 mld dol. kan. w obrotach wzajemnych to oczywiście ułamek wymiany handlowej z najważniejszym handlowym partnerem Polski, którym od lat są Niemcy (w ubiegłym roku wartość tej wymiany wyniosła 96,6 mld euro). Nie ma się jednak co stresować współpracą gospodarczą Polski z sąsiadem zza przysłowiowej miedzy, tylko skupić się na rozwijaniu wymiany przez Atlantyk. Tym bardziej, że podpisana niedawno umowa CETA, między Kanadą a Unią Europejską, która znosi 98 proc. ceł i ograniczeń we wzajemnym handlu, stwarza ogromne możliwości i warunki do zdynamizowania współpracy.

Powoli zaczynają docierać do nas sygnały, że coraz więcej firm i w Kanadzie, i w Polsce, jest zainteresowanych działalnością na rynku jednego i drugiego kraju. Na razie prym w owym rozglądaniu się wiodą firmy, których właściciele wywodzą się z jednego z krajów lub mają z nim powiązania rodzinne.

Brawa dla prezesa

Firma Cyclone jest, można powiedzieć, książkowym tego przykładem. Swoją polską fabrykę Cyclone ulokowała w Kraśniku w województwie lubelskim. Marcin Bosacki, ambasador Polski w Kanadzie, który brał udział w uroczystości jej otwarcia, pod adresem prezesa Cyclone, Andrzeja Sochaja, wypowiedział następujące słowa:

– Wydawałoby się, że nie ma dla ambasadora większej satysfakcji, niż poważna inwestycja w jego kraju firmy z kraju, w którym urzęduje. Ale dziś moja satysfakcja jest jeszcze większa – bo tej inwestycji z Kanady dokonuje firma Polaka, który wykształcił się na tej ziemi, wyjechał do Kanady i tam zrobił karierę, a teraz wraca do kraju i daje możliwość pracy co najmniej setce osób – i to w dziedzinie nowoczesnych technologii. Gratulacje dla Pana Andrzeja Sochaja!

Cyclone Manufacturing Inc. została założona ponad 50 lat temu (w 1964 r.) i wyspecjalizowała się w produkcji metalowych części konstrukcyjnych dla przemysłu lotniczego. Z czasem odbiorcami jej produktów stali się potentaci branży, firmy takie jak Boeing, Airbus, Bombardier, Lockhead Martin, Saab, Embraer, Gulfstream. Certyfikowana przez te firmy produkcja odbywa się w czterech nowoczesnych fabrykach, a fabryka w Kraśniku jest piątą w portfelu firmy. W najbliższych czterech latach Cyclone zainwestuje w Kraśniku 15 milionów dolarów kanadyjskich i utworzy co najmniej 100 miejsc pracy. Jak powiedział podczas uroczystości otwarcia fabryki Marcin Bosacki, polska ambasada w Ottawie od kilku lat namawiała właściciela Cyclone do inwestycji w Polsce, a decydującym impulsem do jej powstania była gwarancja kredytowa władz Kanady, ogłoszona w 2015 r., podczas wizyty w Polsce poprzedniego premiera tego kraju, Stephena Harpera.

Mielecka strefa ekonomiczna i Dolina Lotnicza

Ze strony polskiej inwestycja również otrzymała wsparcie ekonomiczne, między innymi poprzez zarejestrowanie jej w mieleckiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, dzięki czemu uzyska wynikającego z tego faktu ulgi podatkowe. Cyclone Polska Sp. z o.o. została także członkiem klastra Dolina Lotnicza, którego siedziba znajduje się w Rzeszowie w województwie podkarpackim. Klaster powstał w 2003 roku z inicjatywy 18 członków założycieli, działających w branży lotniczej. Dziś tworzy go 158 większych i mniejszych firm, zlokalizowanych we wschodniej i południowej Polsce, począwszy od Świdnika (fabryka helikopterów AgustaWestland) poprzez Mielec (fabryka helikopterów Sikorsky Aircraf), Pratt&Whitney Rzeszów (dawniej WSK PZL Rzeszów), aż po Bielsko-Białą.

Cyclone Manufacturing Inc. nie jest pierwszą kanadyjską firmą z branży lotniczej, która lokuje swoją produkcję w Polsce. Pionierem w tej dziedzinie była Pratt&Whitney Canada, która jeszcze w czasach „głębokiego PRL-u” ostrożnie bo ostrożnie, ale jednak lokowała drobniutką część swojej produkcji w Polsce. Ta „lokacja” odbywała się w WSK PZL Rzeszów i sięga połowy lat 70. ubiegłego wieku. Na stronie internetowej tejże fabryki (dziś Pratt&Whitney Rzeszów) można przeczytać następujące słowa:

Powodem do dumy była współpraca z PWC Kanada. Początkowo przez dwa lata wykonywane były dwie pozycje części, zaś od 1978 r. zawarty został kontrakt na wykonanie poważnego już procentu części zespołu silnika. Z roku na rok produkcja eksportowa do kanadyjskiego odbiorcy stawała się jakościowo coraz lepsza. W 1983 r. podpisany został z tą firmą kolejny kontrakt. Wyroby produkowane w Rzeszowie zyskiwały za oceanem coraz wyższą renomę i WSK stała się jednym z najlepszych spośród 33 dostawców dla PWC, za co 8 lutego 1983 r. została uhonorowana specjalnym dyplomem.

Oby powodów do dumy wynikających z wzajemnej współpracy gospodarczej, wymiany handlowej, naukowej, kulturalnej między Kanadą i Polską, było z roku na rok coraz więcej.

 

Jacek Stachiewicz